Po raz pierwszy w tym sezonie, z Sandomierza, płynęło wspólnie 5 jachtów Żeglugi Wiślanej. Zabawa była świetna, choć z powodu bardzo niskich stanów wody nie była to najłatwiejsza podróż.
Na szczęści dzięki naszemu dobremu przygotowaniu, nabytemu doświadczeniu oraz determinacji i zaangażowaniu wszystkich załóg udało nam się szczęśliwie dotrzeć do celu. Pomocy udzielili nam również Kierownicy i pracownicy Nadzorów Wodnych, w tym szczególnie w Annopolu i Wilczkowicach. Bardzo dziękujemy! Dzięki nim harmonogram naszych rejsów został zachowany do dzisiaj bez najmniejszych opóźnień.
Na trasie mieliśmy bardzo dużo atrakcji – piękne widokowo obszary środkowej Wisły, ale również codzienne kąpiele w rzece, łowienie ryb (z dobrym rezultatem) i zwiedzanie. Często wykorzystywaliśmy rowery.
Poczynając od Sandomierza, przez urokliwy Piotrawin, Janowiec i Kazimierz (po którym oprowadzał nas po raz kolejny zaprzyjaźniony Prezes MZK Henryk Mizak), Puławy, Gołąb (a w nim unikatowe Muzeum Nietypowych Rowerów, założone i prowadzone przez pasjonata Józefa Majewskiego), Maciejowice, znane z ostatniej bitwy Kościuszki, Góra Kalwaria i zamek w Czersku.
Cały czas podczas rejsu towarzyszy nam Wojciech Giełżyński na swojej hamburce, który nie zważając na przeciwności pogody dzielnie przemierza kolejne kilometry wodnego szlaku.
Ta barka Vistula Cruiser 30 czarterowana jest z przystani Żeglugi Wiślanej w Rybinie na trasy Pętli Żuławskiej, Kanału Ostródzko - Elbląskiego, Zalewu Wiślanego oraz portu w Ślesinie na Wielką Pętlę Wielkopolski. Szczegóły na www.zeglugawislana.pl