New! Rzeki TISZA, DUNAJ, SAWA i DRAWA – rejsy naszą Vistulą

New! Rzeki TISZA, DUNAJ, SAWA i DRAWA – rejsy naszą Vistulą

REJSY ZE SKIPPEREM JACHTEM MOTOROWYM VISTULA CRUISER 30 S PO RZEKACH EUROPY ŚRODKOWEJ: TISZA, DUNAJ, SAWA I DRAWA

Jesienny urlop na pokładzie hausbota? Czemu nie!

Zachęcony sukcesami poprzednich posezonowych projektów we Francji i Wenecji na jesień tego roku przygotowałem propozycję rejsów po najpiękniejszych żeglownych rzekach Europy Środkowej – Tiszy, Dunaju, Sawie i Drawie.

Mój najnowszy projekt to rejsy ze skipperem jachtem motorowym Vistula Cruiser 30 S, który ma zabudowany kokpit, czyli tak zwany hard-top. Dlatego sternik może go wygodnie prowadzić nie wystawiając się na działanie wiatru i temperatury. Tym bardziej, że sterówka posiada dodatkowe ogrzewanie. Załoga również nie musi się martwić, że zmarznie, gdyż wnętrze jednostki jest ogrzewane przez system Webasto do ponad 20 stopni Celsjusza, co wielokrotnie sprawdziliśmy podczas naszych wypraw i to w znacznie surowszym klimacie (na zewnątrz było nawet minus kilkanaście stopni).

Podróżując poza wysokim sezonem turystycznym możemy sporo zaoszczędzić na kosztach wyjazdu, od czarteru poczynając, przez postoje w marinach (wiele z nich jest zimą bezpłatnych), gastronomię i wreszcie na tańszych połączeniach lotniczych kończąc. Dojazd samochodem też nie stanowi problemu. Zimowy rejs hausbotem można również połączyć z wypadem na narty.

O bezpieczeństwo i komfort rejsu zadba skipper, który załatwia wszelkie tematy logistyczne (kontakty ze śluzami, marinami), zaopatrzeniowe (woda, gaz) oraz organizuje zwiedzanie i kulinaria.

Każdy z proponowanych odcinków ma swoją specyfikę, którą opisuję poniżej, ale każdy jest na swój sposób ciekawy i wart przepłynięcia.

Rejsy po najpiękniejszych żeglownych rzekach Europy Środkowej to gratka dla koneserów hausbotingu i nie tylko...

Bodrog, Tisza, Sawa czy Drawa nie są szeroko znane polskim wodniakom. To rzeki stosunkowo małe, meandrujące wśród urokliwych środkowoeuropejskich krain. Z jednej strony bardzo naturalne, dzikie, wręcz dziewicze, a z drugiej obfitujące w ciekawostki i miejsca warte odkrycia. To właśnie przede wszystkim ich piękno, ale również niewielka odległość od granic Polski i dostępność sprawiły, że postanowiłem Wam je przybliżyć. A Dunaj ma taką renomę, że nie muszę go zachwalać... Nasz rejs to również podróż kulinarna. Od węgierskich smaków zupy rybnej halaszle, popularnego gulaszu i wspaniałego langosza, zakrapianych znakomitym winem i palinką, po bałkańskie specjały mięsne – ćevapćići i pljeskavicę, warzywne pasty – ajvar, pindjur i lutenica, oraz wyborne lokalne sery. Do tego zapijamy bałkańskim winem i domową rakiją. No i oczywiście świeże ryby prosto z rzeki. W międzyczasie na przekąskę proponuję burek, a na deser wszechobecną słodką baklavę i bośniacką kawę. Nic tylko pływać i palce lizać!

Zaczynamy na Bodrogu...

...krótkiej, kilkudziesięciokilometrowej rzece, która swój początek bierze na Słowacji. Na terenie Węgier wije się malowniczo u stóp Gór Tokajsko-Slańskich. Po drodze mijamy znany z basenów termalnych kurort Sarospatak, z górującym nad rzeką zamkiem Rakoczego. Ostatecznie Bodrog kończy swój bieg w znanym z wybornych win Tokaju, gdzie wpada do Tiszy.

Dalej Tiszą przez węgierskie równiny...

Tisza, znana w Polsce również jako Cisa, to rzeka bardzo naturalna, meandrująca przez Wielką Nizinę Węgierską. W jej biegu zbudowano dwie zapory ze śluzami w Tiszalok i Kiskore, gdzie powstał sporych rozmiarów zbiornik wodny. Ciekawe miejsca zaczynają się już na samym początku naszego rejsu po Cisie, czyli w Tokaju, gdzie możemy zaopatrzyć się w znakomite wina. Węgierskiej kuchni, gulaszu, zupy rybnej halaszle, no i oczywiście langosza, nikomu nie trzeba zachwalać. Na pożegnanie kraju naszych bratanków zwiedzamy zabytkowy Szeged. Dalej już Serbia i po wpłynięciu na Dunaj wkrótce docieramy do Belgradu.

Majestatyczny Dunaj...

… to druga pod względem długości europejska rzeka. Przepływa przez wiele wspaniałych krajobrazowo miejsc, wiosek, miasteczek i miast. Na środkowym odcinku, po którym pływamy jest szeroko rozlana. Widoczny jest tu spory ruch komercyjny, zarówno barek towarowych, jak również wycieczkowców. Po drodze odwiedzamy zabytkowe miasta – Nowy Sad i stołeczny Belgrad, w którym zacumujemy przy barce restauracyjnej (w menu znakomita zupa rybna i wiele słodkowodnych gatunków ryb), tuż pod murami twierdzy Kalemegdan.

Przepływamy całą żeglowną Sawę...

… od ujścia do Dunaju w Belgradzie do położonego niedaleko Zagrzebia miasta Sisak i z powrotem. Po drodze czeka nas kilka odpraw granicznych. Podróż zaczynamy wspaniałym rybnym posiłkiem w restauracji na barce tuż pod twierdzą Kalemegdan w Belgradzie, a następnie płynąc w górę Sawy podziwiamy niezwykłą panoramę miasta. Podróżując pośród naturalnych, malowniczych krajobrazów kolejno odwiedzamy między innymi Sabac z pozostałościami tureckiej twierdzy oraz Sremską Mitrovicę z licznymi śladami osadnictwa z czasów rzymskich. Z Serbii przepływamy na teren Bośni i Hercegowiny do miasta Brcko, wyodrębnionego z terytorium tego kraju jako samorządna jednostka administracyjna, a status ten wynika z postanowień pokojowych po wojnie na Bałkanach. Kolejny kraj na trasie naszego rejsu to Chorwacja. Odwiedzamy Slavonski Brod z pozostałościami barokowej zabudowy i wspaniałym nadrzecznym bulwarem. Następnie m.in. Davor, Stare Gradiska, Jesenovac i wreszcie nasz finał podróży, czyli Sisak. Miasto położone u ujścia rzeki Kupy do Sawy od wieków związane było z transportem wodnym. Dziś nadal działa tu port, a spacerując promenadą natrafimy na pamiątki związane z gospodarką rzeczną, m.in. zabytkowy dźwig, stare kotwice, elementy statków. W planie mamy krótką wycieczkę do stołecznego Zagrzebia.

Drawą z powrotem na Węgry...

Zaczynamy w Serbii, od ujścia do Dunaju, by wkrótce dotrzeć do chorwackiego Osijeku. To piękne miasto, którego początki sięgają czasów rzymskich, a rozkwit przypada na okres panowania osmańskiego, zostało dotkliwie zniszczone podczas wojny bałkańskiej. Serbowie przez wiele miesięcy ostrzeliwali nie tylko centrum, ale również mosty na Drawie, które ostatecznie runęły do rzeki. Na szczęście wszystko zostało wspaniale odbudowane, a miastu przywrócono dawną świetność. Wkrótce osiągamy granicę chorwacko-węgierską i od tego momentu podróżujemy południowym skrajem Kotliny Panońskiej. Na tym odcinku rzeka stale meandruje tworząc przepiękne zakola wśród lasów i pól. Rejs kończymy w niewielkim węgierskim miasteczku Barcs...

… skąd nasza Vistula pojedzie na przyczepie do Wenecji,

gdzie zapraszamy na czartery od 20 grudnia.

HARMONOGRAM REJSÓW ZE SKIPPEREM:

ODC 1. 25.10.2020. - 3.11.2020. SŁOWACJA (Bodrog) – WĘGRY (Tisza) – Tokaj – Szeged – SERBIA (Dunaj) – Belgrad, ok. 60mh

ODC 2. 5 – 14.11.2020. Rzeka SAWA: SERBIA Belgrad – Sremska Mitrovica – BOŚNIA I HERCEGOWINA Brczko – CHORWACJA Slavonski Brod, ok. 60mh

ODC 3. 16 – 25.11.2020. Rzeka SAWA: CHORWACJA Slavonski Brod – Davor – Jesenovac – Sisak, ok. 50mh

ODC 4. 27.11.2020. - 6.12.2020. Rzeka SAWA: CHORWACJA Sisak – Jesenovac – Davor - Slavonski Brod - BOŚNIA I HERCEGOWINA Brczko - SERBIA Sremska Mitrovica - Belgrad, ok. 60mh

ODC 5. 8 - 17.12.2020. SERBIA Belgrad  (Dunaj) - Nowy Sad – CHORWACJA (Drawa) Osijek – WĘGRY Barcs, ok. 60mh

WARUNKI REJSÓW - JESIEŃ 2020:

Jacht motorowy VISTULA CRUISER 30 S z silnikiem stacjonarnym diesla Vetus 52 KM i sterem strumieniowym

  • Koszt rejsu ze skipperem (do 4-6 osób) do indywidualnego uzgodnienia. Skipper zajmuje kabinę rufową.
  • Terminarz i długość odcinków ze skipperem według harmonogramu.
  • Jachty posiadają ubezpieczenie CASCO i OC prowadzącego. NNW można wykupić we własnym zakresie
  • Obowiązuje samodzielne sprzątanie po rejsie lub możliwość zlecenia sprzątania końcowego (po uzgodnieniu) w cenie 400,zł
  • Na pokładzie znajdują się materiały nawigacyjne – mapa z opisem szlaku i wskazówki praktyczne, turystyczne, krajoznawcze
  • Podczas rejsów ze skipperem załatwia on wszelkie tematy logistyczne (kontakty ze śluzami, marinami), zaopatrzeniowe (woda, gaz) oraz organizuje zwiedzanie
  • Paliwo rozliczane na podstawie zużycia
  • Dodatkowe koszty ponoszone przez czarterującego: opłaty postojowe w niektórych marinach ok. 15 – 30 EUR/noc (po drodze znajduje się wiele miejsc darmowych), ewentualnie parking lub transfery