Na szczęście rozwój gospodarczy paradoksalnie okazuje się przynosić przyrodzie więcej korzyści niż zagrożeń. Sytuacja z lat 80., którą z trwogą opisuje W. Giełżyński - „to, co wypełnia koryto rzeki, ma symbol chemiczny złożony znacznie bardziej niż H2O, gęstość i barwę zupy czerniny, woń zaś taką, jak wysadzona w powietrze stacja benzynowa (znak bliskości rafinerii Czechowice), którą dodatkowo obsrał szwadron ułanów z końmi (...) Plamy olejowe jak gigantyczne oka na bulionie, dodatkowo po Wiśle dryfują i brzegi jej zalegają niezliczone przedmioty...” – diametralnie się zmieniła na korzyść! Jest to wynik upadku wielu tradycyjnych, ale zarazem najbardziej szkodliwych, gałęzi przemysłu oraz oczywiście coraz większej dbałości o środowisko naturalne. Na szczęście tak modne ostatnio słowo – EKOLOGIA – nie jest tylko pustym sloganem. To, co obserwują ludzie, a zwłaszcza wędkarze, potwierdzają z całą stanowczością specjaliści, biolodzy i ichtiolodzy. W XXI w. ryby wielu gatunków występują licznie na całej długości Wisły, co więcej bez jakichkolwiek zastrzeżeń nadają się do konsumpcji.

Pomimo dużej liczebności wielu gatunków, cały czas trwają prace nad przywróceniem populacji ryb wędrownych, które wyginęły między innymi wskutek niezbyt efektywnego działania przepławek na zaporze we Włocławku. Mają one być zresztą w najbliższym czasie zmodernizowane i ulepszone. Wtedy trocie, jesiotry, a zwłaszcza łososie, których narybek jest regularnie wpuszczany do Wisły przez Instytut Rybactwa Śródlądowego znów pojawią się w wiślanej wodzie.

Moi koledzy, zapaleni wędkarze (do których - przyznam od razu – się nie zaliczam) podkreślają, że prawdziwych emocji może dostarczyć tylko łowienie na rzece. To dynamika, zmienność wody płynącej sprawia, że wędkowanie staje się prawdziwym polowaniem. Takich wrażeń nie daje połów na jeziorze, zalewie, czy stawie.

Na Wiśle bez problemu znajdziemy wiele miejsc cenionych przez spinningistów, gruntowców i tych łowiących wyczynowo. W pobliżu elektrowni Połaniec i Kozienice kanał odprowadzający podgrzaną wodę tworzy dodatkowe, bardzo atrakcyjne łowisko. Dno rzeki w znacznej części wysłane jest piaskiem. Unoszony przez wodę tworzy atrakcyjne przykosy lub bardzo rozległe płycizny. Część Wisły zabudowana jest również opaskami i ostrogami, a te z kolei przyciągają i ryby, i wędkarzy. Łowione ryby to najczęściej: boleń, sum, sandacz, brzana, karp hodowlany, sazan, leszcz, szczupak, amur, kleń, jaź, płoć, certa, świnka, krąp, karasie: pospolity i srebrzysty (japoniec), węgorz, tołpyga (najczęściej kanał zrzutowy elektrowni).

Profesjonalni wędkarze z pewnością zabiorą własny sprzęt do łowienia, natomiast dla amatorów i początkujących mamy na wyposażeniu jachtów wędki, z których można do woli korzystać – oby tylko z dobrym skutkiem!

Źródło informacji dot. Wędkarstwa (można znaleźć dużo więcej ciekawostek i informacji praktycznych) www.wedkarstwo.onet.pl/lowiska