Rodanem w górę do Lyonu

Rodanem w górę do Lyonu

Rodanem w górę do Lyonu
Podróż w górę rzeki przebiegła nadspodziewanie dobrze. Załoga na medal, normalne stany wody, niezbyt silny prąd i żadnego wiatru od północy (zwykle o tej porze roku wieje Mistral). 
Po starcie z Carnon, odwiedzeniu Aigues-Mortes i St-Gilles (jeszcze na Kanale Sete-Rodan) wplynelismy na Mały Rodan i Rodan. W ciągu kilku dni, z postojami m.in. w Awinion, Viviers, Cruas, Tournon, Valence i Vienne, dotarliśmy szczęśliwie do Lyonu. Widoki i wrażenia niezapomniane!